Ostatnio do mojej miejscowości zawitał Kamil Bednarek. Razem ze wspaniała ekipą postanowiliśmy wyruszyć na jego koncert. Było naprawdę przecudownie. Nasz znajomy ochroniarz pozwolił nam stać przed barierkami i załatwił nam plakaty do autografów. Mi osobiście podobał się również zespól występujący przed SGM noszący prostą nazwę "Pajujo". I mianowicie tylko jedna rzecz trochę ten dzień zepsuła, ponieważ droga Fasola zaklinowała się na pól godziny w toalecie i żeby ja wyciągnąć trzeba było rozwalić połowę drzwi.. Ale pamiętajcie co was nie za bije to wzmocni! Tu macie kilka koncertowych zdjęć:

















































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz