Właśnie rozmawiam z Maksem na skype. Wczoraj byłam w Poznaniu na World Press Photo oraz na premierze filmu "Piraci z Karaibów: Na nieznanych Wodach". Jutro wstawię kilka wstrząsających zdjęć z wystawy. I tak rozpoczyna się weekend, w którym mam zamiar wypoczywać. Może nie w taki sposób jak moja mama, która kilka godzin temu rozpoczęła swoją podróż do Turcji, ale będę odsypiać swoje noce. ; ) Tu macie fotki z dziewczętami (i na jednym jest Kacper, żeby nie było):
piątek, 20 maja 2011
niedziela, 1 maja 2011
Witam najmilsi! Dawno mnie tu nie było, ale postanowiłam odświeżyć swoją stronę z okazji moich dzisiejszych urodzin i dodać kilka fot z wczorajszego Speedway Grand Prix. ;) Mam dla was ogromną prośbę: Postanowiłam utworzyć filmik z waszymi zdjęciami, które będą mieć coś wspólnego ze mną, np. nazwa mojego fotobloga napisana na ręce lub kartce. Z góry dziękuję, zdjęcia można wysyłać do 5 maja na adres: lola3425@wp.pl. Dostałam już kilkadziesiąt zdjęć! - JESTEŚCIE WSPANIALI! <3
Mam dla was też pewną historię, którą może już słyszeliście lub przeczytaliście to na moim fotoblogu..
Przed laty przyjaźniło się ze sobą czterech chłopców, spędzili ze sobą calutkie dzieciństwo i najlepsze lata swojej młodości. Jak każda banda najserdeczniejszych przyjaciół mieli swoje sekretne miejsce, którym był malutki most nad brzegiem jeziora. W życiu jednak nie zawsze jest tak beztrosko, z czasem cała czwórka zaczęła się od siebie oddalać. Założyli własne rodziny, wyprowadzili się z miasteczka. Nie przypuszczali, że kiedyś jeszcze się spotkają. Po 50 latach spotkali się na tym samym spróchniałym już moście. Mimo, że byli już w podeszłym wieku trzymając się za ręce wskoczyli w swoich rzeczach do wody. Śmiali się i tak naprawdę nie było różnicy pomiędzy tą zabawą, a tą z przed 50 lat. Poczuli się znowu młodzi. Odwiedzili swoją dawną szkołę, gdzie pojawiły się ich pierwsze zarówno dobra jak i złe oceny, gdzie Józio zakochał się w Wandzie, która za to nie przepadała za Józiem.. I chociaż długie lata się nie widzieli, zachowywali się w naturalny sposób, jak gdyby ich rozstanie nigdy nie miało swojego początku.
Ta historia nauczyła mnie bardzo ważnej rzeczy,
Mam dla was też pewną historię, którą może już słyszeliście lub przeczytaliście to na moim fotoblogu..
Przed laty przyjaźniło się ze sobą czterech chłopców, spędzili ze sobą calutkie dzieciństwo i najlepsze lata swojej młodości. Jak każda banda najserdeczniejszych przyjaciół mieli swoje sekretne miejsce, którym był malutki most nad brzegiem jeziora. W życiu jednak nie zawsze jest tak beztrosko, z czasem cała czwórka zaczęła się od siebie oddalać. Założyli własne rodziny, wyprowadzili się z miasteczka. Nie przypuszczali, że kiedyś jeszcze się spotkają. Po 50 latach spotkali się na tym samym spróchniałym już moście. Mimo, że byli już w podeszłym wieku trzymając się za ręce wskoczyli w swoich rzeczach do wody. Śmiali się i tak naprawdę nie było różnicy pomiędzy tą zabawą, a tą z przed 50 lat. Poczuli się znowu młodzi. Odwiedzili swoją dawną szkołę, gdzie pojawiły się ich pierwsze zarówno dobra jak i złe oceny, gdzie Józio zakochał się w Wandzie, która za to nie przepadała za Józiem.. I chociaż długie lata się nie widzieli, zachowywali się w naturalny sposób, jak gdyby ich rozstanie nigdy nie miało swojego początku.
Ta historia nauczyła mnie bardzo ważnej rzeczy,
że bez względu na wszystko
-PRZYJACIÓŁ MA SIĘ NA CAŁE ŻYCIE !
___________________________________________
Z d j ę c i a :
Proszę was również o głosy. -> G Ł O S O W A Ć !
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
